Konkursy

Konkurs – Riverdale. Dzień wcześniej

komentarze (10)
  1. mareksasuke pisze:

    „Rodzina Soprano” to serial, który mógłbym oglądać bez końca i nigdy się nie nudzi. Jest jak taka szalona, brakująca część naszego życia, potrzebna nam by się rozerwać, pośmiać, ale także przestraszyć i czegoś nauczyć. To jest najważniejszy powód, dla którego stawiam produkcję Davida Chase’a bezapelacyjnie na pierwszym miejscu. Muszę jednak dodać, że bez sukcesu „Rodziny Soprano” nie byłoby mnóstwa innych świetnych seriali HBO i nie tylko, więc jest za co dziękować Tony’emu i spółce.

  2. Dorota pisze:

    Mój ulubiony serial to „BrzudUla” oglądam go za każdym razem kiedy jest emitowany. Może to nowoczesna historia Kopciuszka w teraźniejszych realiach życia,ale wg. mnie pokazuje że każdy ma szansę na miłość nawet jeśli nie ma idealnego wyglądu choć często trzeba czasu aby sobie to uświadomić.

  3. Gosia pisze:

    „Dexter”!
    Zdecydowanie mój ulubiony serial, gdzie na pozór spokojny Dexter zajmujący się badaniem śladów krwi na miejscu zbrodni, po godzinach sam pomaga wymiarowi sprawiedliwości, skazując tych, którym udało się oszukać i uciec przed zasłużoną karą.
    Serial jest nietypowy, zagadkowy, a wykreowani bohaterowie mają nietuzinkowe, ciekawe osobowości, co zdecydowanie przyciąga do oglądania.
    Jest to serial, dl którego zarwałam niejedną nockę i jedyne co mogę powiedzieć, że żałuję, że już zakończono produkcję, choć odcinków nie było mało bo osiem sezonów po dwanaście odcinków! Zdecydowanie polecam 🙂

    1. dadada pisze:

      @Gosia Gratulujemy wygranej! Zaraz wyślemy maila z dalszymi instrukcjami 🙂

  4. Fruda pisze:

    Rok temu choroba przykuła mnie do łóżka i jedyną pociechą były książki i filmy, wśród nich 4 sezony „Gry o tron”. Nigdy nie przypuszczałam, że tego typu serial może tak wciągać. Poza tym niesamowite zdjęcia, krajobrazy. W tym sezonie odnalazłam w filmie przecudne ogrody pałacowe w Sewilli, które miałam okazję kiedyś podziwiać w maju, kiedy kwitły drzewa i kwiaty.

  5. Weronika pisze:

    Riverdale! Riverdale! Riverdale!
    Nawet nie wiem dlaczego, ale na każdy odcinek czekam z wypiekami na twarzy. Teen drama w najlepszym stylu. Bohaterowie wyraziści, chyba tylko Dextem miał takie postaci, i tematy, które mnie interesują.

  6. Qlfonix pisze:

    Co ludzie powiedzą. Typowe perypetie rodziny „z wyższych sfer” z jej plebsowym odłamem. Ponadczasowa komedia. Śmieszy zawsze i na zawsze.

  7. Monika pisze:

    Na szczycie mojego serialowego podium od wielu lat nieprzerwanie stoją „Przyjaciele”. Póki co na moim liczniku obejrzałam cały serial już trzykrotnie, a ostatnimi dniami mam ochotę zacząć czwarty maraton 😀 Najbardziej w tym serialu lubię to, że mimo tego, że każda z postaci jest całkowicie inna (no bo co niby wspólnego może mieć Monika, która jest pedantką, z Joey’em, największym flirciarzem z całego Nowego Jorku?), to jednak uzupełniają się wzajemnie i razem mają niepowtarzalne, prześmieszne akcje. Z tym serialem związana jest też jedna z moich taktyk – kiedy mam zły humor, włączam sobie przypadkowy odcinek i do końca dnia banan nie schodzi mi z twarzy ;D

  8. Marta pisze:

    Dla mnie hitem numer 1 jest bezapelacyjnie Breaking Bad!
    Dlaczego? Kocham ten serial za wszystko – za genialną, nowatorską historię, mnóstwo zaskakujących zwrotów akcji, bardzo dobry montaż, aktorstwo na najwyższym poziomie, piękne ujęcia, za fenomenalne postaci (team Jesse Pinkman!). Ale najbardziej uwielbiam ten serial za jego aspekt psychologiczny – zdarzało mi się nieraz po obejrzeniu odcinka analizować go przez resztę dnia – jak zachował się dany bohater, jaka ujawniła się wówczas jego cecha charakteru i, kiedy zdawało mi się, że już ich wszystkich rozgryzłam, okazywało się: guzik prawda! Złożoność postaci budzi mój najwyższy podziw dla twórców. Nawet teraz, gdyby ktoś mnie zapytał co sądzę o głównym bohaterze, nie umiałabym jednoznacznie go ocenić. Przez mroczny i niespotykany nigdzie indziej klimat serialu, wyłączyłam się z życia towarzyskiego na całe trzy tygodnie, ale nie żałuję ani minuty spędzonej na oglądaniu tego arcydzieła, polecam każdemu!

  9. Kinga W. pisze:

    Mój ulubiony serial to „Sherlock” (nie mylić z „Sherlockiem Holmesem”, bo to 2 różne seriale 🙂 :D) . Rok temu, niedługo po przeczytaniu przeze mnie wszystkich przygód tego sławnego detektywa, dowiedziałam się o istnieniu tego serialu i.. bałam się go obejrzeć. Bałam się, bo w książce wydał mi się taki genialny (jak zresztą pewnie każdemu), że wydawało mi się, że jakakolwiek próba odwzorowania tej postaci ją zwyczajnie zepsuje, że jeśli ten serial okaże się klapą (a byłam pewna, że tak się stanie!) to po prostu.. i mnie Sherlock się „odpodoba” a do tego dopuścić nie chciałam. W końcu, po długich namowach przyjaciółki, która też jest wielką fanką powieści Arthura Conana Doyle’a a nie była tak pesymistycznie nastawiona jak ja, dałam się przekonać i.. zdałam sobie sprawę, w jak wielkim błędzie byłam! Zakochałam się w serialu już w pierwszym odcinku – rewelacyjne kreacje aktorskie, a zwłaszcza tytułowy Sherlock, czyli przystojny 😉 Benedict Cumberbatch (on jest stworzony do tej postaci, wprost urodził się, żeby grać Holmesa!), mnóstwo humoru, a także mnóstwo zagadek, a jakże ;), świetne rozwiązania fabularne – mogłabym wymieniać i wymieniać zalety tego serialu. Kolejne sezony nie tylko sprostały, ale i zdecydowanie przerosły moje oczekiwania, jako największa fanka Sherlocka Holmesa, mogę z czystym sercem polecić tę produkcję 🙂

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie będzie widoczny. Wymagane pole oznaczone są *

dodaj zdjęcie