Konkursy

Wygraj książkę Sharon Tate Życie

komentarze (21)
  1. Gosia pisze:

    Ponieważ życie Sharon Tate to zdecydowanie ciekawa i barwna historia, którą z wielką przyjemnością poznam dogłębnie. Niestety przedwcześnie skończone, niemniej jednak bardzo intensywne. Chętnie sięgam po historie znanych osób, gdyż są to postacie, które zapisały się na kartach historii, w tym przypadku filmu!

    1. Łukasz pisze:

      Samo życie. Biografie to taki fenomen, ludzie poznają życie osobiste, intymne, zawodowe innych ludzi, gwiazd. Niektórzy zyskują sławę dopiero po śmierci. Żyć aby po śmierci zostać doceniony. Tutaj jest jednak tragedia, Sharon Tate, zginęła chociaż mogła jeszcze długo żyć. Takie ksiazki pisze się aby pamięć o danej osobie nie zanikła. Czytając tę książkę można uczcić pamięć aktorki. Chcę poznać tę historię, życia Sharon Tate.

  2. MJ Paulina pisze:

    Z powodu posiadania dwójki małych dzieci baaaardzo dawno nie przeczytałam żadnej książki. Może teraz będzie okazja aby to nadrobić? Bardzo bym chciała – to byłaby taka chwila wytchnienia 🙂

  3. Rafał pisze:

    Jako historyk uwielbiam biografię, a ta wydaje się szczególnie ciekawa.

    1. Rafał pisze:

      *biografie

  4. Karolina pisze:

    Uwielbiam biografie, poznawać historie znanych ludzi, historię ich życia. Dlatego z przyjemnością przeczytałabym o tragicznych, niestety losach żony Romana Polańskiego.

  5. Jakub Marek pisze:

    Ponieważ interesuję się życiorysami nietuzinkowych osób a Sharon taka była. Zapowiadała się na świetną aktorkę. Czekała na rolę, która przyniesie jej chwałę, ale propozycje które otrzymywała, polegały głównie na tym, aby ładnie wyglądała przed kamerą. Jej wschodząca gwiazda upadła, zanim stała się naprawdę sławna, a przykrą rzeczą jest to, że większość osób usłyszała o niej dopiero po jej śmierci… 🙁

  6. Krzysztof Olesiński pisze:

    Sharon była cudowna. Każdy by stracił dla Niej głowę. Wielkie brązowe oczy o nieprzyzwoicie długich rzęsach, idealnie wykrojone usta, długie, bujne blond włosy, świetlista cera i figura Wenus. Sharon Tate niemal od urodzenia budziła sensację niezwykłą urodą. Wszystkie zdjęcia wyostrzają jej rysy, wydobywają z nich ich regularność, klasyczność, przygaszając miękkość, łagodność. Nieuchwytność jej urody polegała właśnie na łagodności spojrzenia, ruchów. Uchodziła za nieśmiałą. Już jako dorosła mówiła, że brano tę cechę za wyniosłość, dopóki ktoś jej bliżej nie poznał. Nie każdy wie, że nie chciała być aktorką, lecz planowała studia na wydziale psychiatrii w Dallas. Jednakowoż awansowała na prawdziwą ikonę mody i stylu lat 60. i nawet dziś wymieniana jest jednym tchem przez stylistów obok takich nazwisk jak Jacqueline Kennedy czy Audrey Hepburn. Szybko stała się obiektem męskich westchnień. Nie przypominała kociaka made in Hollywood. Była inteligentna i miała wielkie poczucie humoru. Znała nieźle francuski i biegle włoski… I jak tu jej nie ubóstwiać??? <3

  7. Tomek M. pisze:

    Uwielbiam Sharon! Wszyscy uwielbiali Sharon. Największe wrażenie, niezależnie od jej wyjątkowej urody, robił jednak rodzaj promieniowania właściwy naturom dobrym i łagodnym. Niewiele aktorek ma w sobie taką delikatność i kruchość. Miała przed sobą wielką przyszłość. Samej Sharon podobno nie interesowało bycie symbolem seksu, bo marzyła o inteligentnych, trudnych rolach. Za swoją idolkę miała piękną Francuzkę, grającą główną rolę we „Wstręcie” w reżyserii męża – Catherine Deneuve. Sharon rzekomo czuła się zawstydzona faktem, że za jej sprawą wszyscy zwracają na nią uwagę. Chciała, by ceniono ją za umiejętności. I z pewnością Tate byłaby wielką aktorką. Byłaby…

  8. Rafał pisze:

    Uwielbiam kino Polańskiego, nie osądzając go jednocześnie jako człowieka. W końcu nie jestem sędzią! Sharon była niezwykłą kobietą. Chciałbym dowiedzieć się o niej więcej. Żyła maksymą: „żyj i pozwól żyć innym” i może to ją zgubiło? Była zbyt naiwna i ufna? Sharon wierzyła ludziom, oddałaby im ostatnią koszulę i własne łóżko do spania, o nic nie pytając… To była To niezwykła dziewczyna w tym środowisku, bez cienia pozy i nadęcia. Delikatna, skromna, cicha i piękna jakaś na zewnątrz i wewnątrz…
    Z tego co wiem, Sharon błaga morderców: „Dajcie mi dwa tygodnie, a potem mnie zabijecie. Pozwólcie tylko żyć dziecku”. To rozjuszyło ich jeszcze bardziej. Niewyobrażalna dla normalnego człowieka tragedia!!!

  9. Angelika Krakowska pisze:

    Susan Atkins (morderczyni Sharon): 1. cytat: „Słuchaj, dziwko, nie obchodzi mnie, czy urodzisz swoje dziecko. Lepiej się szykuj. Zaraz umrzesz, a ja nic w związku z tym nie czuję”; 2. cytat: „To jest jak seks. Zwłaszcza gdy nagle wytryskuje na ciebie krew. To lepsze niż orgazm. Miałam na rękach jej krew. Polizałam, ale odjazd! Piłaś kiedyś krew? Jest ciepła, gęsta i smaczna.”
    Ja się pytam, jakim sposobem te czuby uniknęli kary śmierci???
    A książkę chętnie przeczytam, choćby po to, by w ten sposób złożyć maleńki hołd Sharon Tate. [‚]

  10. Lidia Tomasik pisze:

    Jest takie zdjęcie Sharon, na którym roześmiana pokazuje małe dziecięce skarpetki. To zdjęcie po prostu mnie poraża za każdym razem gdy je widzę. Wszystko jej odebrano, skrzywdzono ją w sposób niewyobrażalny. Nikt nie zasłużył na coś takiego, ale Sharon Tate to była osoba, o której nikt w całym Hollywood nie potrafił powiedzieć złego słowa.
    Żeby nie było tak, że pisze się o niej tylko w kontekście jej śmierci to dodam, że zaczynała ewoluować w bardzo dobrą aktorkę,. Była wręcz hipnotyzującą w „Oku diabła”, przezabawna w „The Wrecking Crew”. Nie miałam niestety okazji obejrzeć „Doliny lalek” ale musiała tam zagrać dobrze, dostała w końcu nominację do Złotego Globu i to w czasach gdy takie nagrody coś znaczyły. Jej rola w „Nie rób fal” była idiotyczna, ale to akurat nie wina Sharon, cały film był fatalny. Natomiast żałuję, że rola w „Nieustraszonych Pogromcach Wampirów” nie była bardziej rozbudowana.
    Stała na progu wielkiej kariery, była pięknym, dobrym człowiekiem, jednak ktoś zadecydował, że nie ma prawa żyć. Natomiast Manson i jego banda uniknęli wykonania kary śmierci, na którą w pełni zasłużyli. Delikatnie mówiąc świat nie jest sprawiedliwy…

    1. dadada pisze:

      Gratulujemy wygranej, zaraz na @ wyślemy dalsze instrukcje. Gratulujemy raz jeszcze!

  11. Kasia pisze:

    To jedna z najbardziej niewyobrażalnych tragedii, jakie znam. To ona i jej nienarodzone dziecko były niewinne a nie małolata włócząca się po nocy z dojrzałym facetem. Do tego kpiną ze wszystkiego jest wyrok jaki ma Manson – dożywocie za takie zbrodnie a co oznacza dla Polańskiego w praktyce wyrok 50 lat? Zwłaszcza, że Manson i tak wygrał. Dopiął swego: stał się sławny, popularny, ludzie do dzisiaj piszą do niego pełne uwielbienia listy. Teksty jego piosenek wykorzystało wiele prominentnych zespołów, jego twarz pojawiała się na okładkach najsłynniejszych magazynów. Świat poznał jego teorie, on sam stał się ikoną. Osiągnął swój cel, a życia tych 8 osób nic nie przywróci. A najstraszniejsze jest to, że nikt,oprócz Lindy Kasabian nie okazał nawet wyrzutów sumienia, ani odrobiny skruchy… Tate i Polański wcale nie utrudnili sprawy Mansonowi i rodzince. Prowadzili otwarty dom gdzie każdy miał wstęp, wiadomo hippisowskie czasy. Niestety taka otwartość i nonszalancja się na nich zemściła. Potwornie mi żal tej pięknej i jak mniemam dobrej osoby, uwielbiam ja za jej nietuzinkowe kreacje i dobro w oczach . [*] Dla mnie ona nigdy nie zginie.

  12. Michał O. pisze:

    Manson był czubkiem. Tak samo reszta uczestników zabójstwa: Linda Kasabian, Charles „Tex” Watson, Patricia Krenwinkel, Susan Atkins mieli sprane umysły. Kobiety były tzw. „sex slaves” (służyły seksualnie nie tylko Mansonowi co jest potwierdzone) a Charles M. dodatkowo miał dostęp do silnych narkotyków, którymi faszerował wszystkich (tak działa MKUltra). Sama Susan Atkins mówiła, w wywiadzie jeszcze przed śmiercią, że nie pamięta wiele z tamtego okresu życia. Dochodziła do siebie przez lata po tych wszystkich dragach i praniu umysłu na koniec życia stając się odrodzoną Chrześcijanką i znajdując sens tego wszystkiego. Ewidentnie Illuminaci wkurzyli się na pana Polańskiego za „Dziecko Rosemary” i postanowili uprzykrzyć mu życie poprzez zabicie Sharon i jej nienarodzonego dziecka, a później kłamanie i wrabianie, że miał jakiś stosunek z nieletnią. Wielu się tylko dziwnie uśmiechnie czytając takie tzw. „bzdety”, ale przypomnijmy sobie, że gdy Jackson się zaczął sprzeciwiać to wrobiono go w pedofilię. Gdy Stanley Kubrick zaniósł prawdziwą wersję „Eyes wide shut” do producentów to powiedzieli, że film musi zostać bardzo mocno zedytowany (potwierdzone przez asystenta Kubricka!) i że się na nim bardzo zawiedli. Film nie jest tylko odmianą kryminału o facecie, który ma problemy z żoną, ale miał za zadanie przedstawić to, co widział sam Kubrick – okultystyczną grupę, z którą nikt nie powinien zadzierać (postać Cruise’a jest wzorowana na samym Stanleyu). Krótko po tym zmarł „podobno” na serce, a żona Kubricka wspomina, że nie miał on nigdy problemów z tym narządem. Niektórzy wspominali o oryginalnej (niezedytowanej) wersji wypuszczonej tylko w Hong Kongu, ale co mnie naprawdę zaciekawiło to to, że w Paryżu na jednym z pokazów filmowych był trailer do „Oczu szeroko zamkniętych” i były tam sceny, których nie ma we filmie (m.in. dziwne sceny snu bohaterki, którą gra Nicole Kidman). Wracając do samej sprawy z Sharon Tate – o dziwo prawie każdy, kto odważa się mówić rzeczy prawe, przeciwstawiać się grubym rybom świata, koncernom, czy nie godzi się na pewne wymagania stawiane im przez Hollywood, czy inne ogromne korporacje ginie w dziwnych lub niewyjaśnionych okolicznościach. Sprawdźcie, nie bierzcie wszystkiego co Wam media podają. Lekarze, historycy, politycy są przekupieni. Oczywiście, że nie wszyscy, ale wielu interesuje tylko własny zad i tego chyba nikomu nie trzeba potwierdzać. Im więcej się czyta tym więcej puzzli układa się w pełen obraz, a to tylko czubek góry lodowej, której większość znajduje się pod powierzchnią wody. RIP Sharon, nigdy nie powinno to Ciebie spotkać…

  13. Klaudia Rogalska pisze:

    Od dziecka marzyła o aktorstwie, miała bardzo racjonalne podejście do życia – zdawała sobie sprawę, jak ciężko jest przebić się, więc myślała o studiowaniu psychiatrii. Była ambitna i pracowita, a do tego wrażliwa. Niestety, jej początkowe role to epizody, prawdziwy przełom nastąpił w 1966 roku rolą Odile w „Oku diabła”. Role, w których Sharon pokazała, na co ją stać to „Dolina lalek” i „The wrecking crew”. Po premierze tego ostatniego Tate została dostrzeżona w świecie Hollywood. Niestety, to był jeden z jej ostatnich filmów (oprócz „12 + 1”). Gdy poznała Polańskiego, miała pieniądze i nie dostała roli przez łóżko. Tak naprawdę została polecona przez szefa wytwórni filmowej Filmways, Inc, Martina Ransonhoffa, który był współproducentem filmu „Nieustraszeni pogromocy wampirów”. Polański nie był przekonany do jej kandydatury (uważał, że nie pasuje do roli córki żydowskiego oberżysty), ale Ransonhoff nalegał. Owszem, została aktorką, ale bardziej zależało jej na posiadaniu rodziny niż na rozwijaniu kariery. Była przez skonfliktowana z Polańskim, który naciskał, żeby się bardziej przykładała. Była piękna na zewnątrz i wewnątrz, nie było nikogo w Hollywood, kto powiedziałby złe słowo na jej temat. Miała też swoje wady, jak każdy, ale była dobrym człowiekiem. Lubianym przez wszystkich. Nie idealizuję jej osoby, opieram się na faktach. Nie znałam Sharon osobiście, ale wystarczająco długo interesuję się jej karierą i życiem, żeby wyrazić swoje zdanie. Była człowiekiem, który stał bardziej z boku niż z przodu sceny. Gdyby miała do wyboru: oszałamiająca kariera lub duża, szczęśliwa rodzina, z pewnością wybrałaby to drugie. Niewiele jest teraz w Hollywood takich normalnych, zwyczajnych osób. Tate taka była.

  14. Justyna pisze:

    Cóż … Szkoda że ludzie znają ją tylko z tego, że została brutalnie zamordowana. Była (wg mnie) obiecującą aktorką, mogącą wiele osiągnąć w świecie filmu ( w chwili śmierci miała 26 lat ). Na początku nie wiedziałam nic o jej śmierci. Od maleńkości byłam wychowywana na filmach z nią w roli głównej. Dopiero 2 lata temy przeczytałam w pewnej gazecie o tym, ze została zamordowana przez niejakiego C.Mansona. Miałam jakieś 12 lat i straszliwą chęc poznania zagadki w jaki sposób umarła ( wiem, to chore ). Oczywiscie pierwsze kroki no neta i … zobaczyłam zdjęcia z tego mordu. Byłam zupełnie nieprzygotowana na taki widok … Najbardziej dołujące dla mnie było ( i jest ) fakt, że Sharon była wówczas w 8-9 miesiacu ciąży. Do dzis nie mogę zrozumieć, jak można zadać człowiekowi takie cierpienie jakie zadano Tate i 3 jej przyjaciół … Brrr …

  15. Aleksandra W. pisze:

    Ja Ją bardzo lubię, była piękna i utalentowana. Czytałam ostatnio autobiografię Polańskiego i tam dokładnie jest opisane,w jakich okolicznościach poznał Sharon i jak doszło do ślubu. Przez ten rok byli naprawdę szczęśliwi. Szkoda, że tak krótko… Piękna kobieta,subtelna i eteryczna. Straszne są te plotki dotyczące tego kto zabił lub tez reakcji Romana Polańskiego,ale tego nigdy się nie uniknie w show-buisnessie, niestety. Mnie najbardziej poraziło, gdy wpisałam w Google „Sharon Tate” i po kliknięciu grafiki pojawiły się zdjęcia leżącej w krwi ciężarnej kobiety pokłutej nożem… nie wiem, jak to możliwe, ze takie zdjęcia w ogóle znalazły się w necie. Porażające.

  16. DeadHeart pisze:

    Chętnie przeczytam, choć to dla mnie nie będzie łatwa lektura… Bardzo mi jej szkoda… Naprawdę, bardzo jest mi jej szkoda… Miała przed sobą przyszłość, gdyby żyła, bez wątpienia byłaby teraz świetną, znaną aktorką. A jednak jej losy potoczyły się inaczej. Jak powiedział F. Nietzsche – „Ulubieńcy bogów umierają młodo, lecz później żyją wiecznie w ich towarzystwie…”

  17. Agata pisze:

    Od ponad roku Sharon należy do grona moich ulubionych aktorek, widziałam z nią wszystkie filmy jakie udało mi się zdobyć. Najbardziej podobała mi się w „Nieustraszonych Pogromcach Wampirów”… Słodki aniołek z nie mniej anielskim głosem. Uwielbiam słuchać jej akcentu. Sharon była niesamowitą osobą, czy nie lepiej taką ją wspominać? Sharon była naprawdę piękną kobietą i niesamowicie zdolną aktorką. Lubiłam ją od zawsze, pierwszy raz dowiedziałam się o niej z gazety mojej babci. Potem natrafiłam w encyklopedii na wzmiankę o ślubie Sharon z Romanem Polańskim, a jakiś czas później obejrzałam film z Sharon. Fascynacja tą aktorką powróciła kilka miesięcy temu- teraz Sharon zalicza się do moich idolek

  18. Oliwia pisze:

    W tym wszystkim smutne jest też to, że Sharon zapamiętana została tylko przez feralny 1969 rok. 🙁 W Hollywood nie chcieli dać jej szansy zabłysnąć i udowodnić, że jest dobrą aktorką a nie tylko ozdóbką na ekranie. Zawsze była tylko „ładną dziewczyną” a potem zaczęto ją „sprzedawać” zaraz po wydarzeniach w 1969r i tak już zostało. Niestety jej nazwisko łączone jest z Mansonem. Porażka. Sharon Tate była kimś więcej niż tylko przyjemną dla oka osóbką, żoną kontrowersyjnego reżysera i ofiarą Mansona. Była świetną aktorką. I udowodniła to wiele razy np. w „Oku diabła”, „12+1” i „Dolinie lalek” pokazała klasę. Za ten ostatni film była nominowana do Złotego Globu.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie będzie widoczny. Wymagane pole oznaczone są *

dodaj zdjęcie